Jako pierwszy Polak wygrał Pan konkurs na obsadę stanowiska dowódcy operacji ONZ. Trudno było?
– Rzeczywiście, jestem pierwszym Polakiem-dowódcą z konkursu. Ale nie jestem pierwszym polskim dowódcą operacji ONZ. Wcześniej misjami dowodziło już dwóch naszych rodaków. Nie przechodzili oni przez konkursowe sito, bo taką metodę selekcji Sekretariat ONZ stosuje dopiero od 6–7 lat. Czytaj dalej

